Lawendowa Wycieczka

Prowansja na wyciągnięcie ręki. Relacja z III Lawendowej Wycieczki Warsztatowni

Mówi się, że zapach to najsilniejszy wehikuł czasu i wspomnień. Wystarczy zamknąć oczy i wziąć głęboki wdech, by przenieść się na słoneczne południe Europy. Ale my nie musimy szukać biletów lotniczych do Francji. Nam wystarczyły Kujawy, dobre towarzystwo i niedziela pełna słońca.

Za nami już trzecia Lawendowa Wycieczka z Warsztatownią. To powoli staje się naszą małą, pachnącą tradycją, na którą czekają nie tylko stałe bywalczynie warsztatów, ale wszyscy, którzy kochają naturę.

Gdzie zabraliśmy Was tym razem?

Grupa kilkunastu uśmiechniętych kobiet w letnich stylizacjach i kapeluszach pozuje wspólnie pośród rzędów kwitnącej lawendy pod błękitnym niebem

Kierunek: Złotniki Kujawskie (czyli Lawendowy Raj)

Naszym celem była lokalna plantacja w Złotnikach Kujawskich. To miejsce, gdzie lawendę poznaje się nie z książek, ale wszystkimi zmysłami.

Już po wyjściu z autokaru uderzył nas ten niesamowity, kwiatowy aromat. Dowiedziałyśmy się, że lawenda lawendzie nierówna – uczyłyśmy się rozróżniać gatunki i poznawałyśmy sekrety ich pielęgnacji. Wiedza bezcenna, bo wiele z nas marzy o fioletowych kępach we własnym ogrodzie lub na balkonie, by cieszyły oko przez długie lata.

Ale teoria to tylko wstęp. Największą frajdą było wejście w fioletowe rzędy. Każda z nas mogła samodzielnie zerwać lawendowy bukiet.

Monika Wojdyło w zielonej sukience (w środku) oraz dwie inne kobiety pochylają się nad krzewami lawendy, zbierając świeże kwiaty na słonecznym polu

Magia z jednego listka i smak lata

Czy wiedziałaś, że nowe życie można wyczarować z jednego, niepozornego listka? Podczas warsztatów w plenerze uczyłyśmy się rozmnażać lawendę. To niesamowite uczucie, gdy wiesz, że zabierasz do domu sadzonkę, która jest początkiem nowej rośliny.

Było też coś dla ciała. Monika dba o każdy detal, więc nie mogło zabraknąć pikniku w cieniu drzew. Hitem dnia okazała się lawendowa lemoniada – orzeźwiająca, lekko cierpka i idealnie zimna. Smakowała wybornie po pracy w słońcu!

Stworzyłyśmy też aromatyczne woreczki z suszem (idealne do szafy!) oraz autorskie słoiczki z lawendową solą. Ten ostatni punkt programu nie był przypadkowy…

Kompozycja na fioletowym tle: dwa szklane słoiczki z solą lawendową Warsztatowni ozdobione różowymi wstążkami, dwa płócienne woreczki zapachowe z fioletowymi kokardami oraz bukiet świeżo ściętej lawendy

Z pola lawendy do miasta soli

Skoro miałyśmy już słoiczki z solą, kolejny przystanek mógł być tylko jeden. Inowrocław. Miasto położone na soli było idealnym dopełnieniem tej relaksującej niedzieli.

Spacer po Parku Solankowym i głębokie oddechy przy tężniach to naturalna inhalacja, która cudownie wycisza po dniu pełnym wrażeń. Odwiedziłyśmy też Ogrody Papieskie, łapiąc ostatnie promienie słońca. To był czas na niespieszne rozmowy, lody i po prostu „bycie razem”.

Cztery uśmiechnięte kobiet, w tym Monika Wojdyło w zielonej sukience, pozuje na tle drewnianej tężni solankowej w Inowrocławiu w słoneczny dzień

Do zobaczenia za rok!

Jeśli czytasz to i żałujesz, że Cię nie było – nie martw się. Lawendowa Wycieczka to nasza tradycja. Kolejny wyjazd planujemy już za rok. Obserwuj nas uważnie, bo miejsca znikają szybciej niż lawendowa lemoniada w upalny dzień!

Dołącz do Naszej Społeczności

Odkryj nasz świat i połącz się z ludźmi, którzy doceniają wartość rękodzieła. Obserwuj „Warsztatownię” na

Facebooku oraz Instagramie i bądź na bieźąco. Razem twórzmy piękno!

Koszyk
Przewijanie do góry